Przejdź do treści

...sensorycznie...

za ponocą zmysów wzrokiem barwę określamy słuchem dźwięk, chrupkość węchem aromatu zapach a dotykiem czułość jak wśród tych czynników zmienia się aura tak w ruchu powietrza z temperatury ciepła przechodzimy w wilgotność na odległość dobrego widzenia chciałoby się zamaskować wady lecz serca ulegają zbryleniu i zamiast rozpuszczać w ramionach wzmacniając smak ust wolą wrogie podchody kiedy w dorobku jesieni złote liście jak miód smakują po opadłych chodzi się niczym miedzianym prochu a czerń brylantowa naturą pachnie szelestem dźwięki wydaje też ma wartość użytkową jak człowiek często jest w większych kroplach łez większych od dźwięcznego deszczu tak tych łez nikt nie słyszy czyżby życie skryło się w antypodach?...
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 1 rok temu
Sensorycznie też lirycznie - życie bierz,
empirycznie, egzotycznie....jak tam chcesz;)))
Pozdrawiam:)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie