Przejdź do treści

To nie wizja

Dla dzieci
u schyłku dnia księżyc niebo rozświetlił w zaczarowanym ogrodzie zapach kwiatu wiatr unosił pomiędzy alejami nie wiadomo z kąd młody pan na ramie roweru wiezie śliczne dziewczę czerń jej włosów zakrywa nagie ciało kobiecości wdzięk pan obejmuje dłonią jedwabiste włosy przekłada przez lewe ramię całując jej usta z wielką namiętnością stanął przy niziutkiej studni rynna do łydki sięgała pan w pół obiją dziewczę-zesadził rower na zieloną trawę odrzucając wpuścił dziewcze do studni po czym sam do niej wszedł tylko woda kropelkami się rozprysła błyszcząca jak srebne gwiazdy (szkoda że ogrodu już nie ma jedynie jakieś tam wspomnienia co w pamięci nie jednemu utkwiły)
53 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
a włosy w szprychy się wkręciły hi hi hi hi
K
kaja-maja 14 lat temu
w:) giz 1-no nie ale kostek stóp sięgały w:)pozdrawiam i słoneczny:)przesyłam
Beatrice 14 lat temu
oj, Gizela, aleś mnie rozbawiła! :-))) pozdrawiam :-)
Sebastian Dema 14 lat temu
Kaju-nie poznaję:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie