Przejdź do treści

...w codziennym dotlenieniu

komu zimno temu zimno i zimno mu będzie miłość w sercu zagubiona złość aż ciało trzęsie ogień w domu nie pomoże czy centralny grzejnik z szafy wszystko pozakłada chowając się w szpiwór na rozterki serca nie ma już ratunku wydech swój wąchać ręce z zimna zimne nie dają się rozgrzać lico blednie i szarzeje jak dzień przed zmrokiem niczym sadyzm czy wścieklizna gnębi życie marne zamiast śniegiem lico natrzeć by kolor dostało też i ciało rózowiutkie nam nie chorowało blaskiem życia się cieszyło bez szczepienia uśmiechem tryskało...
66 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
moja babia czernila...brwi wegielkiem....a usta przygryzala co by czerwne byly:)
ryty 12 lat temu
...a muj dziadek lał babke - zamiast cieni do powiek ;p
Helen 12 lat temu
Wiersz supeeeer!:) podoba mi się taki z humorkiem...BUZIAKI....... Giz i Ryty jesteście the best!
K
kaja-maja 12 lat temu
w:)dziękuję jak też pozdrawiam i słoneczny:)przesyłam:)

jak też niejeden woli tęczę to wali głową w mur udając później malarza
tylko nie na putnie w:););)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie