Przejdź do treści

...w nieuniknionym przeznaczeniu...

O życiu
był zakochany jak nikt poza miłością nie widział nic Wszystko by dla niej zrobił lecz ona wolała wojaże bogactwa od zakochanego serca w niej jakież to życie być kochanicą wszystkich majętnych dla pokazu kiedy czas leci i pryska czar dając samotność na wikcie Państwa cóż to za miłość wytarta świadomością łatwego życia nie ułożonego do godnej miłości we dwoje i choć się przyznaje,kochała jego lecz chciała być damą życia bogatego a w nim została tylko łóżka towarzyszką Morał z tej powiastki jest nie byle jaki na nieuniknione przeznaczenie jak wysoko patrzymy tak nisko upadamy zamiast miłości dopomóc szczęściu czas zostawia samotność w się proszeniu Państwa o jałmużnę jak często późno otwieramy oczy najczęściej jest za późno widząc siebie biednym więźniem splątanym w kajdanach samotności a mogło szczęśliwie być tak pięknie...
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie