Przejdź do treści

...w pewną sobotnią noc...

Erotyczne
pod gołym niebem tańce się skończyły jeszcze kąpiel w ciemności relaks odświeżenia dała po czym ciała pachnące sen zmorzył sen kamienny w ciemności niwysławionej delikatnie dreszcz obiął gdy we włosy się wczesałeś przeplatając je bez końca jak kłosy na pastwisku przyjemnie się zrobiło kusząco waniliiowy zapach oczy zbudził lekko na pół przytomne dłonie wędrowały od ramion po szyję błogo się wszesując palce twoje chwycić chciały do zabawy niemoralnej aż w krzyku z łóżka wyskoczyłam po omacku światło zapalając w dłoniach bożą krówkę trzymając w uśmiechu przez okno ją wypuszczając nie wiedząc że opodal wpadł wiatr od jego zabawy aż huczał las w którym zgliszcza zostały jak nowe miejsce (od Osieka aż po Tleń) na nową autostradę czyżby autostradę do nieba...?... 2012-08-07
69 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie