Przejdź do treści

...w swojej regule...

Miłosne
po zaprzeczeniu kwalifikacji pożądanego rezultatu zasadom przysięgi Hipokratesa wychodzi na łąki odetchnąć z miłoscią podziwia błękit nieba na którym złoto słońca ma diament księżycowy i wiatr tańczący z drzewani dzikiego sadu teraz majem ma soczystość traw wybujałą i upojną na uśmiech u stóp kwiaty polne niczym tęczę rozkołysaną morską falą w grających świerszczach dzwoneczkami ptaki fruwające motylki kolorowe aż chce się tańczyć spojrzeniem płynąć pod sam horyzont unikając murów jeśli człowiek myśli rozumuje jest świadomy swoich czynów by służyć ludziom a nie korupcji...
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie