Przejdź do treści

...w życiu...

narodzenie Świata dał Pna Wielki i Mądry zawłada wszystkim Syna z Ducha spłodził na obraz swój myśląc dzieci czyńcie jak ja bez stosunku brzemienną możesz być O matko jak to dzieje się w realizcji ideałów pragnienia były pokusy stosunku nie było a dziecko w praktyce życia codziennego jest jak obiektywizm oraz miłość nie łatwe są w sferze fizycznej i psychicznej jak to możliwe cnotliwa kropelka balsamiczna wystarczy jak fontanna obfita cudowny wytrysk ma dziecko jak pełnia księżyca blaskiem lśni w życiu społeczeństwa aspektem praktycznym w świecie iluzji ujemna strona w obiekcie jest z przyczyn głównych jak to ojcem jestem na ciebie nie wchodziłem jak na drabinę dziewczyno nie bądż szczytem obłudy w dłoniach różdżkę miałaś czy zwiędłą gałązkę przygryż język władczo nie myśl że ja Bóg strasznie tępy rączkami nie gardził gdy pochlebiało ruchem ust łapanie powietrza z fatalnego zbiegu okoliczności zakłopotanie pijany nie był a problem ma niczym kaskader trzyma dobrze puścić nie może...
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie