Przejdź do treści

...we śnie...

nie śniłam a mimochodem nie wiem jak do ciebie trafiam lecz biel twojej komnaty przestrzenno pachnącej otworzyła moje oczy widząc ciebie siedzącego na dużej rogowej kanapie radosnego i ponętnego z dłonią wyciągnietą mówiąc; jesteś, trafiłaś miłości mojej duszy przytulileś do siebie a gdy ust dotknąłeś płonące języki zczęły tańczyć rozbłyskiem spojrzenia przy płonących świecach z wzmożonym ruchem ciał nie wiem jak do ciebie trafiłam co mną kierowało, że u ciebie byłam niczym widmo widzialne bez halunacji a tajemnicy pełnej z miłości głębszej i tak bezpośrednio, gdzie byłam? nie wiem, nie pytam, nie dociekam tylko uśmiechem witam poranek myślą; jak szybko do niego dobiegłam ...
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie