Przejdź do treści

...we śnie...

widziałam lico w żmijowatej siatce wybałuszone oczy żółte,czarne i oczy z małą iskierką alabastrowego ognia błagalnie zamykały pomarszczone powieki widziałam młode lica stare z wielkimi grudami jak zeschłą skostniałą ziemię i siebie widziałam uśmiechnietą niezłomną mocą trwania niczym obraz odbity w wodzie i wiatr słyszałam z boskim szmerem fal powiał chłodem umysł przewietrzył na słowo mimochodem co ja tutaj robię? co to za żmijowate plemię? gdzie ta moja dusza lata? co za zjawa ludzi usypia? w jakim ja świecie żyję? ach ta siatka i to lico lico w siatce sie przyśniło Spider Man stał się potworem przy nim ja IP Manem dla ułomnej istoty ludzkiej...
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie