Przejdź do treści

...we śnie...

nie wiem kiedy pszyszedłeś oddech twój przy uchu poczułam opuszek palca na pośladku lecz po dniu zbyt senna byłam by się odwrócić nawet na bok i nie wiem jak to się stało że patrzyłeś w moje oczy namiętnie usta całując niezwykłym pożądaniem księżyc z góry oświetlił pokój szalony pomyślałam uroczy wtedy szepnąłeś tak romantycznie 'kochajmy się' bardzo ciebie pragnę kochajmy się ogniem gorejącym kosztujmy naszych ciał jak słodyczy i nie wiem jak odpłynęliśmy włosy lico zasłoniły i się zasrebrzyło ale widziałam ciebie jak do klatki film ale widziałam ciebie dokładnie widziałam jak gwiazdki na niebie w deszczu skąpane po czym cudowny dźwięk muzyki mnie zbudził świeżość pachnącego powietrza poczułam i głos co jeszcze w uszach brzmi do miłego zobaczenia...
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie