Przejdź do treści

...właśnie...

mam jakąś orbitę nic mi się nie chce rozleniwieniem lenia nawet pod naciskiem choć w ramiona moje będę szczypiorniakiem zmysły lenia odizolujesz odpłyniemy do omdlenia nadzmysłowy pomysł taki dżentelmeński kiedy niebo płonie tak my społniemy bytem rozkoszy w dodatku poza tym myśli ważyć nie potrzeba kiedy do tej sprawy z punktu widzenia aspiracji nie potrzeba...
131 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie