Przejdź do treści

...wrześniowo...

lazurowe niebo, ciepłe jak woda lustrem klarowna w oczach się mieni gwieździstym połyskiem drogich kamieni słońce diademem niczym latarnia morska swoją rolę spełnia piękny wrzesień do panny uśmiech śle z zielonych traw wianki wije zimowitkami przystraja złocisto - czerwonymi liśćmi od narodzin po życiodajne życie człowieka uświadamia co dzień rozpala, tak oczy płoną o zachodzie słońca szkarłatnie z rozmysłem i celowo to wszystko jest jasne w swojej materii przejrzyste więc nie ciesz się panno młodość przeleci, starość przywita cechą mierzalną wagi bez aluzji i obłudy kiedy złocisto - czerwony liść w trawie w swoim milczeniu przypomina puch marny tak rozum tego nie pojmie, tylko serce by na brzmiącego cymbała nie wyjść...
84 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

16 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie