Przejdź do treści

...z miłości czynnej...

Miłosne
moja nieprawość twoją ma zasługę uwielbiać się pozwoliłeś i nie broniłeś na samo spojrzenie do serca przyjąłeś - mówiąc twoje dłonie, twoje usta cuda ze mną czynią aż młodnieje ciało wielce obolałe uwielbiam twoją nieprawość i ten uśmiech uroczy spojrzeniem bo wczoraj mówili że już odchodzę a tu proszę, przytomny się stałem ozdrowieńcem jednej chwili życia dla pociechy mojej pani - siostry jak serce się cieszy kiedy ufność daje moc tak z miłości ziemskie bytowanie zależy od człowieka do człowieka i jak listopad jesienny wierzba się zieleni forsycja rozkwita tak powietrze pachnie choć w suchości nowe życie rodzi...
65 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 lat temu
w:)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie