Przejdź do treści

...z punktu widzenia...

O życiu
gdy natura się rozwija tak ma swoje rządy oraz nieuniknione obciążenie co tradycję pór roku tworzy bez wariantów i układów zmienia obraz życia od dotychczasowych panów podmiotu pań, żon, czy feministek na naturalnej zjawiskowej fazie życia wobec moralnej więzi kulturowej jak młode drzewo długo rośnie tak stare chybkiem się wycina z naiwnego mniemania by nie widzieć ich spruchniałości i nagości eologicznego zaćmienia w którym panują choroby społeczne jak dziwny tryb życia ludzie mają do podniesienia stanu zdrowotnego tak warunki bytowe nie każdemu służą do ukształtowania indywidualnej przemiany kiedy dążenie do degradacji rodzi spustoszenie na uskrzydlenie swojej demokratyzacyjnej głupoty to zazwyczaj bez atrakcyjności rodzi najtrudniejszy okres życia na współczesny świat nieczułości... ( kwiaty co rozkwitły już przekwitają i zieleni coraz więcej jednakże ze wrostem tempratury każde ciało chce być dogrzane bez względu na grubosć ciała energią wypromieniowaną słońcem by nie liczyć czarnego iloczasu na szybki przebieg procesu krótkiego życia na ziemi )
95 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie