a tak na marginesie. nie mam nic przeciwko gejom (jeno współczucie) ale wciąganie w to dzieci uważam za karygodne. jaką psychikę będzie mieć dziewczynka/chłopiec wychowywana/y przez dwóch ojców bądź dwie matki? strach pomyśleć. durni dorośli uważają, że dziecko powinno być bezbrzeżnie empatyczne - i rozumieć ich chorą seksualność. strasznie dużo wymagamy od tych biednych dzieci.