Przejdź do treści

nocne strzępki

w tym roku i przez następne lata nic się nie zmieni obok jest ściana ręce skrzyżowane na piersiach kogo objąć kogo tulić czy będę sama czy będę samotna tłumione potrzeby budzą się nocą z ciemnych czeluści krzyczą do nieba nie będę szukać nie będę błądzić rankiem do normy powraca życie co chwila nakaże to zrobić trzeba ale i w dzień ta myśl natrętna o samotności powraca nagle i obezwładnia oślepia choć trwa sekund kilka dusi przez moment i uśmiech wraca bo ludzie patrzą dogasa nadzieja knot coraz krótszy a gdzie jest sędzia co zwyrokował obok jest ściana i puste łóżko z ogarkiem nadziei kładę się spać nie będę już szlochać przed snem na jawie spotkam pejzaże odpływające spod zaciągniętych powiek wraca normalny puls 01./02.01.2014r.
58 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kokosanka 12 lat temu
masz rację Eforo, ale ja tak mam, jest emocja, potem myśl, potem kartka i coś do pisania...., później wiadomo ewentualna korekta, ale bodźcem jest zawsze jakieś uczucie, a to jak wiadomo jest zmienne...
DARTANIAN 110 12 lat temu
Dobry wiersz i mimo wszystko z pewnym optymizmem, no a w tle pejzaże Helen
Pozdr
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie