Przejdź do treści

WIECZORNY AUTOPORTRET

już wieczorna toaleta zapatrzyłam się w swe odbicie moje usta uśmiechnęły się lekko zalśniły, poruszyły się loczki ręcznik ześlizgnął się po ramionach, piersiach, biodrach ha! przyuważyłam drapieżnika parę oczu w szczelinie drzwi trzepot powiek pewny uśmiech dla ciebie ręcznik niczym ażurowe poncho - na podłodze gestem zaprosiłam cię na ten dywan rajski zapach namiętności wydobyty bez trudu za najskrytszego zakamarka ulatniał się tam bez końca już nie zaglądałam w lustro by siebie podziwiać widziałam się w twoim dotyku 04.12.2013r.
57 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
właśnie widziałam się w twoim dotyku a czemu nie widzisz się w jego dotyku ?
tomek1972 12 lat temu
:}
K
kokosanka 12 lat temu
Tomek, to jest wiersz,a nie rzeczywistość, często opieramy się na swoich emocjach, przeżyciach, ale to nie jest opis konkretnej sytuacji
K
kokosanka 12 lat temu
zresztą sam to wiesz, widać to po twoich tekstach, nie bierz wszystkiego tak dosłownie
K
kokosanka 12 lat temu
Eforo, infantylizmu krzta czasem też jest potrzebna, mam nadzieję,że nie przesadziłam
tomek1972 12 lat temu
w moich zawsze jest 50% prawdy
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie