Przejdź do treści

Demony a sny, do których mam słabość

Miłosne
(Ciężko mi ostatnio wytrzymać sam ze sobą) Moje własne sny już mnie dobijają nóż w plecy wbijają noc w noc śnię o rzeczach które dawno przeminęły o wydarzeniach które nigdy nie będą miały miejsca o miłości najgorszej bo takiej która nigdy nie będzie miała możliwości zaistnieć w rzeczywistości śnię o osobie choć wydaje się że znanej bliskiej drogiej ukochanej tej jedynej w rzeczywistości zupełnie mi nieznanej W śnie znam cię przychodzisz walczę o ciebie kocham cię widzę śmiech mój śmiech moje szczęście którego tak mi brakuje w innym świecie twój śmiech który tak mnie uszczęśliwia wtedy wszystko przestaje istnieć staje się coś okropnego i już jej nie ma Później jeszcze myślę o tobie łapię się każdej myśli każdego obrazu jaki mi tylko pozostał zanim wszystkie odejdą w niepamięć bo tak to już jest że zapominamy (i nie ma w tym nic złego) staram się nie zapomnieć (chociaż wiem, że powinienem bo tak będzie lepiej, bo to inny świat, nie ma w nim miejsca dla sennych marzeń) jednak przegrywam tę walkę i już jej nie ma Piękno zmienia się w zgniliznę radość w smutek na razie
82 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S
smile101 7 lat temu
Rozdziera duszę. Pięknie i smutne.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie