Przejdź do treści

wieczorne rozważania

O życiu
kolejny dzień zamyka wieczność, przede mną noc ...jakby śmierć do czego jutro zmartwychwstać, gdy nie mam władzy by zamienić wodę w wino wierzę w cud, który nigdy się nie wydarzy wskrzeszam Łazarza który wciąż cuchnie z namaszczeniem niosę w rękach pustkę troszcząc się o jej kształt i ciężar wciąż ślepy na miłość która nie wymaga cudu jutro obudzę się znów zapatrzony w witraże i freski
90 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 11 lat temu
Konwenase? A może się mylę? Może wystarczy się otworzyć? Czasem trzeba zamknąć oczy, żeby zobaczyć. Czasem trzeba umrzeć. Zostawić skostniałą, bezpieczną codzienność, żeby zacząć żyć. Ja Ci to muszę mówić?
*Mystique* 11 lat temu
bardzo mi się podoba, ma ,,coś w sobie...
dał mi do myślenia,
lubię takie wiersze, pozdrawiam
Helen 11 lat temu
pierwsza strofa całkiem fajna...;) brak woli do życia? nie ma motywacji zapewne...a wtedy wkracza melancholia...pozdrawiam
llukas13 11 lat temu
fubro, wiara w cud, który się nigdy nie wydarzy, czyli w coś nierealnego, można nazwać ją ślepą, Sebo, czasami trudno się otworzyć, może dlatego że nie chcemy pokazać że jesteśmy niedoskonali, czy musisz mówić?? pewnie, o najbardziej oczywistych prawdach zapomina się najczęściej:-), Mystique, dzięki, miło słyszeć pochwałę, Helen, brak woli do życia, bo po co skoro cuda tak rzadko się zdarzają a może trzeba umieć patrzeć, bo zdarzają się codziennie, pozdrawiam
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie