Dama.

Ja płomienny głos wygłoszę,

Na kamieni kupie.

Myśląc o końcówce nosa,

No i-własnej dupie.



Takich w końcu nie trza szukać,

Na kamieniu rodzą.

Szkoda tylko ,że koło mnie ,

Albo za mną chodzą.



Pełna kiesa i dostatek,

Jest życia złą kużnią .

Choć o słomie i o butach,

Powiedzieć nie póżno.



Chociaż ciuchów na niej gama,

Stracha nie pomylę.

Bo brzydoty nie maskują,

Rozpoznam o milę.



Sypie się już stare próchno,

Tapetą pokryte.

Albo jako stary kubłak,

Łatami poszyte.



Czas już porył własną bruzdą,

Ona z nosem w chmurach.

Sobkowate ino serce.

Sypiąca figura.



Józef Bieniecki
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

43 online · Taanatos
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie