Dla ciebie.

Patrzyłem w oczy ,byłaś mą boginią,

A zły los tylko mógł mnie bałamucić.

Mówić za mało, żeś moją dziewczyną,

Każdym rozstaniem zbyt mało się smucić.



I szedł czas z tobą i życie me szare,

Jak promyk słońca byłaś mą jutrzenką.

Każdy następny dzień dopełniał czarę,

Boś mym marzeniem,miłości panienką.



I kwiaty świata chciałem u stóp złożyć,

Tkać mego życia szczęśliwe nadzieje.

Jednym westchnieniem serce twe otworzyć,

W każdej nadziei być twym czarodziejem.



Życie pisało swoją cichą prozę,

I choć nić trudów wysłupłało smutną,

Tak mimo wszystko,byłaś mym ukazem,

A może karą i śmierci okrutną.



Niech Bóg nie karze,bo już zapomniałem,

I choć wspomnienia powracają skutkiem.

Na nic pamięcie iż ciebie kochałem,

Życie jest w sobie i tak bardzo krótkie.



Czasem przemija miłość i rozpacze,

Jak statki nieba odływają w dale.

Dlatego dobrze ,że nie widzę wcale,

Serce me smutne ,że więcej nie płacze.



Józef Bieniecki
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie