Dolina Kościeliska.

Po prawej potok, we skalnym korycie.

Kosodrzewina dziwnym trafem gości.

W tej wysokości,skalne brzegi mości.

Woda się toczy,raz jawnie ,raz skrycie.



Cichym szelestem,to pieniącym wyciem.

Oczodół jaskiń z trupim bielmem kości,

Jednych zaprasza,innych strachem złości.

Przez lata zbójom ratowała życie.



Królowa dolin,Bóg myśl twórczą pieścił.

Tu w skali małej ujął wszystkie cuda.

I tyle piękna aż ,w tobie pomieścił.



Czasami myślisz,że chwili ułłuda.

Bożym Ołtarzem samej jesteś treści,

Modlisz się nie chcąc,po przeżycia trudach.



Józef Bieniecki
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

62 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie