Rozterki piękna.

Już nie mogę wytrzymać,

Rzekło do nas piękno.

Nie spojrzało za siebie,

W nieznane uciekło.



Wyszło z dżungli betonów,

Na obrzeżach błądzi.

Nie zagląda do domów,

Nie chcą mnie tam ,sądzi.



Wije sobie gniazdeczko,

Na wsi i na polu.

Lepiej czuje się-deczko,

W przypływie humoru.



O humor było trudno,

Stąd idę więc, rzekło.

By ludzie nie spaczyli,

Natychmiast uciekło.



Na uboczu ,w dolinie,

U szczytu,na Groniu.

W każdej dzikiej krzewinie,

Czuje się jak w domu.



Puki człowiek nie zdepta,

Całe mieszka wieki.

Gdy tej zbrodni dokonasz,

Ujdzie w kraj daleki.



Józef Bieniecki
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

162 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie