Jesień życia.

Patrz ! Wiosna życia ci minęła,

I początek już jesieni.

Czasem lata gdy westchnęła,

W myślach kładzie się półcieni.



Choć zawita w czas skowronek,

Nie tę wiosnę nam przywodzi.

Nie nadzieja jest w tą stronę,

Po szarugach się rozchodzi.



Druga, trzecia już szaruga,

Z łzami deszczu,przed zamiecią.

A ta jesień taka długa,

Już bym dawno gdzieś odleciał.



Liść brunatny gaszą deszcze,

Srebrne włosy, jak wspomnienia.

Często marzę, aby jeszcze,

Powróciła na promieniach.



Wrócił złoty i jesienny,

I wysuszył wilgny smutek.

Tamten odszedł beznadziejny,

Balsamiczny został skutek.



Jeden dzień,tak mało-wiele,

Dawne czasy nam kołysze.

I dziś wierzę,stał się celem,

Ukojenia dał mi ciszę.



Józef Bieniecki
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

24 online · andrew
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie