Marcowe wierzby.

Wy polskie wierzby, w marcowej szarudze,

Tam zasiedziałe na błękitnych drogach.

Mgłami podszyte,w zimowej kolczudze,

Wiosna wraz z zimą przeplatuje sroga.



Listkami pierwsza powraca tu wiosna,

I wypatruje dzwoneczków skowronka.

Tulisz w opończy zieleni radosna,

Tu każdy promyk,cieplejszy od słońca.



Na łozach twoich wyśpiewane trele,

Dziuplami wita wracające ptactwo.

By w słonka cieple ,urządzać wesele,

I dzieci tamtych ochraniasz bogactwo.



Czas opłakujesz korzystnej pogody,

Łzy nieba spijasz przeplatane deszczem.

Dusza przyjazna dla reszty przyrody,

Żyjąc w symbiozie ,zapłakana jeszcze.



Na polskich drogach,mazowieckim piasku,

Odwieczny dróżnik ,wypatrujesz z dala.

Póżnym wieczorem,czy o wczesnym brzasku.

I polskie niebo z ziemią w dole scalasz.



Smagają wichry i deszcze biczują,

A ty tam stoisz ,twarda ,nieugięta.

Duchy pokutne ,które pokutują,

Na drodze życia,dusza życiem święta.



Józef Bieniecki
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

49 online · Zaimek
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie