"Przywódca."

Jak po kaczce spływa,

Żadna nie dociera,

Truposza politycznie ,

Przegrana kariera.



Wszelkie nagie złudzenia,

Z nadziei wyprane.

Dla niego i "haryzmy",

Są lalką -gałganem.



Miny stroi głuplawe,

Tymi się zabawia.

A na dobro Ojczyzny,

Życisko wystawia.



Hołubiony przez media,

Z korupcji bagażem.

Łeb w karierze amoku,

Przeżarty mirażem.



Winni dawno odstrzelić,

Przegnać z tobołami.

By Polski nie koślawił,

"Świętymi krowami."



Obwiesie dzisiaj w modzie,

Ci W władzy -rozkroku,

Bękarty dwóch systemów,

Bez żadnych widoków.



Józef Bieniecki
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie