Obce.

Starali się jak nigdy,

Jak zawsze nie wyszło.

Z domieszką -dozą krzywdy,

Bo od obcych przyszło.



Zakłamane po brzegi,

W mocarstwowym pędzie,

Zwiera zdrajców szeregi,

"Światłych " na urzędzie.



Niby w naszym języku,

A podle spaprane.

Na obcym kukuryku,

W władzy zaprzedane.



Na meandrach historii,

Przemyka zygzakiem.

I zasiada w glorii,

Jak jeżdziec okrakiem.



Nieudolnie się stara,

Na siłę do władzy.

A z czworaków ofiara,

Tak jak reszta,nadzy.



Spaprane wychowanie,

Koślawe idee.

Pokręcone wytyczą,

Nie drogi,a cele.



Józef Bieniecki
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

10 online · andrew
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie