Trudno miła.
Wiatr uderza smętnie okiennicą,
Jakby musiał tu w tym miejscu wiać.
Pokłóciwszy się z wieczorną ciszą,
Przeciw sobie ma przyrody brać.
Na kominku iskier sypie deszczem,
Przywołuje rozognioną myśl.
Czy w twym sercu pozostaję jeszcze,?
Chociaż myśli ogień płonie dziś.
Serce w rytmie okiennic uderza,
Każe spojrzeć,tam, w księżyca dal.
Wraca wspomnień myśl kochana ,świeża,
Niezgłębiony tamtych nocy czar.
Miłość w ogniu, czasu nie da stopić,
Zapomnienia rzuci szary cień.
Będzie z sercem latami się droczyć,
Wracać każdy przeżyty nam dzień.
Wróć z podróży dalekiej kochana,,
Niech usłyszę aksamitny głos.
Bym przy boku obudził się rana,
I połączył w nierozłączny los.
Wiatr jesienny wspomnień falą płynie,
Chcę powiązać rozerwaną nić.
Ślę tęsknoty kochanej dziewczynie,
Trudno miła wspomnieniami żyć.
Józef Bieniecki
Jakby musiał tu w tym miejscu wiać.
Pokłóciwszy się z wieczorną ciszą,
Przeciw sobie ma przyrody brać.
Na kominku iskier sypie deszczem,
Przywołuje rozognioną myśl.
Czy w twym sercu pozostaję jeszcze,?
Chociaż myśli ogień płonie dziś.
Serce w rytmie okiennic uderza,
Każe spojrzeć,tam, w księżyca dal.
Wraca wspomnień myśl kochana ,świeża,
Niezgłębiony tamtych nocy czar.
Miłość w ogniu, czasu nie da stopić,
Zapomnienia rzuci szary cień.
Będzie z sercem latami się droczyć,
Wracać każdy przeżyty nam dzień.
Wróć z podróży dalekiej kochana,,
Niech usłyszę aksamitny głos.
Bym przy boku obudził się rana,
I połączył w nierozłączny los.
Wiatr jesienny wspomnień falą płynie,
Chcę powiązać rozerwaną nić.
Ślę tęsknoty kochanej dziewczynie,
Trudno miła wspomnieniami żyć.
Józef Bieniecki
0
0
5 odsłon