Przejdź do treści

STRAŻNICY

Melancholia
Aleja,schodek,aleja Cisza dookoła i ludzi nie ma Mocne zapachy w nos się wbijają I do myślenia ludzi zmuszają. Stanąć zadumać się przez minutę Nieść radość w sercu,czy wieczny smutek? Tu jest spokojnie i brak zmartwienia Tu, nikt nie goni za życia cieniem Tu w wielkiej ciszy,szeleszczą liście Słychać jak drzewa, płaczą rzęsiście. One by mogły dać dowód bycia Kto im dodaje nawozu życia. Stoją tu długo i dużo wiedzą Są jak strażnicy nad śmierci miedzą Widziały wiele i więcej zobaczą Nad każdą duszą potem zapłaczą Takie zadanie,człowiek im dał By strzegły ludzkich dusz i ciał Stoją bez skargi to ich posłanie Niczym gwardziści,w Watykanie Dumni że mogą roztoczyć cień Tym ,co w głęboki zapadli sen.
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie