Przejdź do treści

Dopływ promieni

Promieniem ciepła otulony ludzki strach Tak próżnia ucieka by wypełnił ją posmak Wspomnienia natarczywych tęsknot Ciągnących za organ podmiotu egzystencji Spojrzałem na koniec tych dni Pruderyjnej bolączki stania w kolejce A wokół śmiały się pyłki w prześwitach Tej wiązki światła spotykającej me oko Uformowały się znów by kształt swój oddalić Te wszystkie horyzonty zniknęły Pomiędzy ruchem powiek Szukając loterii własnych rąk Powstała nicość objęta ruchem warg Mimowolny przedsmak otoczył pustkę Szczelnie zamykając wszystkie drogi By w końcu odciąć dopływ powietrza
99 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
mysle, ze masz ciekawe pomysly, ale czasem odbiegasz od tematu, pozdrawiam :-)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie