Przejdź do treści
To cud ,że nadal oddychamy, że krąży w nas czerwona krew... Jesteśmy tutaj całkiem sami, błoto i szum zielonych drzew. Dzisiaj do gazu nie poszliśmy, dali nam jeszcze jeden dzień. To cud,że jeszcze przeżyliśmy, choć został po nas tylko cień... Próżno o pomoc to wołanie i tak już znamy własny los. Co ma się stać i tak się stanie do pieca pójdziem lub na stos. Przecież jest lepsza śmierć od głodu, więc po cóż dzielić każdy kęs? Na cóż idziemy wciąż do przodu i jaki jest w tym wszystkim sens? Dla nas nad głową drutu chmury i jeden zapleśniały koc. Dla nas śpiewają czarne mury i gwiazdy krzyczą w cichą noc. Codziennie rano szeregami odchodzą w piece nasze sny. Tu się nie liczą ze słowami- chcemy czy nie-musimy iść. Nic to co było nie jest nasze zabrali serca,został szpik lecz nam zostały jeszcze dusze których nam nie zabierze nikt. Na nas karabin albo ogień a na najsłabszych czeka gaz. Naszej nadziei mały płomień dawno się zatlił,znikł i zgasł. Nie mogę wierzyć,że żyjemy, dali nam jeszcze jeden dzień. I to że jeszcze istniejemy... To cud jest.Wierzcie mi .Ja wiem. /pamięci pomordowanym w Auschwtz Birkenau,Dachau,Mauthausen,Gusen/
61 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
jak powiem że przegadany to sie wkurzysz:) ale trochę jest chociaż nmoże akurat trzeba było to wszystko powiedzieć ciekawi mnie skąd ten temat u Ciebie sie narodził
Beatrice 13 lat temu
plus za treść, choć też bym ją trochę okroiła i popracowałabym nad rymami, pozdrawiam :-)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie