Przejdź do treści

miłość

Dla dzieci
czasem tak myślę sobie o tobie że masz na sobie niewidzialny płaszcz a pod nim suknię w wielkie ornaty pod suknią maj ty pończochy i pas nie nie ma maj ów na co ci one przez nie twe żądze są zniewolone bo bez wystarczy podwijasz kiecę a ja w te wdzięki jak ćma w dym lecę nim odurzony się zreflektuję gorycz na widok dwóch pół dób czuję serce me kłuje alabastrowe cierń jerzynowy mam zamęt w głowie bez stęk tak wolę
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie