Przejdź do treści

Bezcel

O życiu
próbuję uparcie oddychać mijając próby zwątpienia kieruje pod sąd ostygły kruche motyle istnienia szarpię świat pazurami to słaniam się w milczeniu przysiadam nad wodami pogrążam się w bez- celu wyschniętym badylem smutku drapię się tam gdzie swędzi podaję trutkę marzeń ptaszkowi na uwięzi i nic mnie już nie czeka w zdumienie cierń utykam bo wrzaski nagle milkną i cichnie też muzyka
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie