Przejdź do treści

Sztylet

O życiu
nie było w mieście nikogo kto by miał odwagę odejść od tego strachu słyszałem tylko skargę i nie było do czego w modlitwach się odnosić zastygły wszystkie usta nie próbowały prosić zbierałem na ulicach uśmiechy porzucone chciałem nimi połamać zasady ustalone ale wszyscy uciekli lecz krzyk po nich pozostał w niewiarę wbijam sztylet by ból jeszcze jej zadał
86 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie