Przejdź do treści

Poskromienie pyszałka

Humoreska
Ach, jaki jestem wspaniały! Piękny, bogaty, wręcz super! Komu się nie podobam, Zaraz pokażę mój kuper! Moje słowa – muzyka, moje czyny – poemat, moja ciało to marmur! Ot, wyczerpałem już temat! Hm… A ja… Słucham, oglądam, oceniam, choć skromny jestem z natury… Faktycznie, kawał to pawia, co wali wciąż z grubej rury… Może i ładny, może wspaniały, lecz się nie różni od zakutej pały… Ślinę zebrałem, głośno splunąłem, w tył zwrot zrobiłem, we mgle zniknąłem… Hej, hej, gdzie jesteś?! Mój towarzyszu?! Zaraz coś jeszcze ode mnie usłyszysz! Muszę się chwalić i pokazywać! Czemu zacząłeś się przede mną skrywać? Pokaż się! Pokaż! Zawsze tu stałeś! Na tych co poszli, się nie oglądałeś! Z ukrycia tyrady dalej słuchałem… Powoli, krok w krok, głębiej się chowałem… On dalej wołał, wręcz wrzeszczał zdziwiony, ku pustce przestrzeni swe farmazony… Wreszcie znużony, zębami zgrzytnął, tupnął, podskoczył, a potem… Zniknął!
77 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie