Przejdź do treści

Mój przyjaciel pan P.

O przyjaźni
Odszedłeś przyjacielu, w najgorszym momencie, Gdy patrzyłem z nadzieją, Na jutro naszego wczorajszego poznania, za późno. kocham cie jak brata, z duszy jednej wykrojonego, jak wielką namiastką podziwu, człowiek się karmi, odszedłeś przyjacielu, z własnej woli, z własnej niewoli, odszedłeś tak definitywnie, na zawsze, ale tylko do śmierci, na zawsze, ale tylko do życia, Nie! nie jest ok. nigdy nie będzie. I więcej nie pytaj. Bo umrę pod tym uściskiem. kocham cię.
75 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie