Przejdź do treści

Moje sandały

Humoreska
Pada dziś. Od świtu pada. Taka aura smuci mnie. Każdy dziś kalosze wkłada A ja nie mam. Nie chcę. Nie! Ja w sandałach śmigam stale Lecz listopad to mój wróg. Gdy brak deszczu - doskonale, Deszcz - granicą szczęścia próg. Lubię deszczyk, owszem - w maju, Kiedy ciepły zrosi mnie. Wtedy miło niczym w raju. W listopadzie deszcz jest be. Kropla deszczu - korzec błota. Sąsiad tapla się w banałach. Wstrętny jest mokry listopad. Jak przez błoto przejść w sandałach? Czekać będę aż mróz skuje Ścieżki moje i utwardzi. Ja przez życie pielgrzymuję. A w sandałach jeszcze bardziej.
79 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ogród 9 lat temu


zacytował Ogródek, który w sandałach przeszedł na szlaku jednorazowo ponad 400 kilosa... A w tych samych sandałach było to ze 700 kil...
macies 9 lat temu
spoko rymowanka, wróżę sukces w pisaniu wierszy dla dzieci! :)
Ewa Hulak 9 lat temu
i dla duszy lżej ..w sandałach
miks28 9 lat temu
dziękuję wam
ogród 9 lat temu
a gdy sandału rozpadły się w proch - było tak:



można i po śniegu, po grudzie w listopadzie, grudniu, ogniu i te de...
L
Lena1964 9 lat temu
Ja też mam takie swoje sandały i w tych sandałach świat przejdę cały - duszę na ramię sobie zarzucę i jak nie zbłądzę to kiedyś wrócę
- jako że jestem amatorką rymowanych ten bardzo mi przypadł do gustu
miks28 9 lat temu
Przed chwilą zacząłem pisać moje rymowanki a tu nagle wiersz dnia :)))Dziękuję wszystkim za dobre słowo
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie