Przejdź do treści

jutowy worek

nie liczę już ścian zburzonych jednym kopniakiem z siłą wulkanu wylewam całą darowaną psychoanalizę na osi ja - serce nastaje spokój pusty jak jutowy worek marszczę na deszczu piegowaty od słońca nos
75 odsłon

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 15 lat temu
na pewno:),w czerwieni do twarzy :)
mkc47 15 lat temu
tej jedynie estetycznej czy sercowej :)?
tamara 15 lat temu
nie licząc ścian zburzonych kopniakiem siłą wulkanu wylewam darowaną psychoanalizę nastaje spokój pusty jak jutowy worek marszczę na deszczu piegowaty nos
mkc47 15 lat temu
też ładnie ale pozwól iż zostanę przy swoim ,mogę ?:))
mkc47 15 lat temu
Ego nie gramy, oczekiwałem ew. zdawkowej odpowiedzi :)))
artpla 15 lat temu
życzę wypełnienia ..:)
tamara 15 lat temu
Chodzi min. o to,że jeśli piszesz kopniakiem, to wiadomo,że jednym.Co innego jakbyś napisał mocnym kopniakiem.
mkc47 15 lat temu
owszem wiadomo iż kopię raz,podkreślam poprzez jednym iż nie muszę kopać więcej co już nie jest wiadome a co za tym idzie owszem jest mocne :))
tamara 15 lat temu
Ale te ściany są już zburzone,także nie trzeba ich więcej kopać.Wytłumacz w takim razie na osi ja - serce.
mkc47 15 lat temu
owszem zburzonych nie kopiemy:) temat zaczerpnięty trochę z historii polityki teraz raczej nie używa się tego zwrotu,lub rzadko :) dobrej nocy
copelza 15 lat temu
białość utworu ma pewne konsekwencje. Pusty, jak jutowy worek, marszczę na deszczu. Piegowaty od słońca nos... :)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie