Przejdź do treści

koncert

w politurze fortepianu zatopione nuty jak zęby prehistorycznego ptaka który uczył się śpiewać pod niebem wszechwładnej dżungli któryś z praludzi wyartykułował dźwięk pod wiekiem naprężone rzędy strun postronki nerwów nastrojone muzyką zbudzona wyuczonym dotykiem ludzka tęsknota zamyślenie które niczemu nie służy prócz prostej radości zbudzonej do życia wyobraźni potem nastała cisza wzbogacona o uroczystą zapowiedź następnej uczty
98 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Smok 13 lat temu
Muzyka, nawet i ta najwznioślejsza, dumnie nazywana klasyczną, skojarzona została z grą do kotleta. No cóż, najważniejsze potrzeby powinny być zaspokojone (piramida Maslowa) i dopiero wtedy nabieramy dystansu do tego aby poczuć się na tyle szczęśliwym bytem, żeby móc uczestniczyć w dodatkowej interakcji z kulturą, przykładowo muzyką. Przypominam sobie, że miałem kiedyś takie marzenie aby trzymając w ramionach ukochaną kobietę słuchać jednocześnie Chopina (i wcale ale to wcale nie chciałem jej pożreć!). Pozdrawiam
araksol 13 lat temu
wiersz nie pozwala na obojętność..choć preferuję lżejsze klimaty..
mkc47 13 lat temu
rozumiem,Araksol,gdzieś już widziałem ten nick :))
sebo1944 13 lat temu
Nic mnie tu tak nie intryguje,jak ten dżwięk wyartykułowany przez praczłowieka.Ciekawe jakie to słowo?:-))
C
cenica15 13 lat temu
Trzeba solidnie napiąć postronki nerwów, gdy odbiorcami są troglodyci.
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie