Przejdź do treści

korale

Od siebie
to już się nie powtórzy ranek który przepadł za łąką zapach magnolii wpleciony w ciepło dotyku zbyt czerwone usta na gorycz rozczarowania spadający liść jak osobliwy motyl kołujący nad zamyśleniem rzeki spojrzenia znad książki wypisane na śniegu życzenia łzy rozmazane na szybie pewien chłodny wieczór gdy staliśmy tuż nad wodą a cisza była gęsta od marzeń
93 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mocher 13 lat temu
u Leśmiana duszno było od malin ...
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie