Przejdź do treści

krokusy

śnieg palcami z wiatru w otwarte usta chmur równina nasycona bielą spływa rzekami zapożyczonych myśli potocznie kosmate lub z braku obiektu westchnień o tym obok drży zziębnięte libido kartka wyrwana z kalendarza może będę się śmiał ogrzewał chwile przy kominku dopilnuj abym zapomniał tylko sny sięgają poza czas
79 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie