Przejdź do treści

Marta

O śmierci
zagryzam chwile słodka jest świeża krew podana doustnie adrenalina uwiera odlew twarzy zgaduję że płaczę ludzie patrzą zdziwieni taki duży a podają dłonie uściski to co było nieistotne nabrało znaczenia grzebień z resztkami włosów szczoteczka przyjęło się żegnać ze smutkiem a ja uśmiecham się jak głupi to był dobry człowiek wiem dokąd odszedł
100 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ania.kowalska 13 lat temu
Naprawdę lubię Cie czytać. Lekki ton wypowiedzi, a temat dramatyczny. I ta pewność, ze wiem dokąd odszedł - pewnie dlatego peel nie żegnał się ze smutkiem. Rewelacja, czytałam kilkakrotnie.
Presumpcja 13 lat temu
uwiera odlew twarzy za to plus
gizela1 13 lat temu
zbyt dużo zakrętów:)))
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie