Przejdź do treści

przebłyski

stałem się wymyślony ptak co nie milknie lub kot który mruczy w dotyku pod twoimi stopami piasek jak moje dłonie uległe i szorstkie * zamieniłem się smutkiem który dzieliłem z zagubieniem i nocą teraz jest w pożegnaniu i w zachodzącym słońcu które pobiegło za tobą jak sen * mam ciepłe usta i ręce jak woda pod lodem zbudzona wiosną i jeszcze serce nad brzegami strumieni rozsypane w tysiące kaczeńców * wymyśliłem lalkę z gałganów ustami z pomarańczy zapatrzoną w niebyt i z sercem jak noc opuszczoną przez ludzi
153 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie