gdy prosisz o czas do namysłu
sięgam po liście
zostawił je wiatr w zielonym wazonie
kruszą się ziarna marzeń
sypią pod nogi
dłonie na stole blade
ubrudzone kredą myśli
portret na ścianie
rozmazuje ciszę
za horyzontem chmury
wzbierają deszczem
84 odsłon