Przejdź do treści

walentynkowe impresje

czasami pracuje w granicach alarmu wyczekuje na błękit schyla się po liście potem długo szeleści lubi czerwień ust głębię oczu praktykuje samotność w alejach ciemnego parku krew jest ledwo ciepła ot taka do umiarkowanego ogrzania przyzwyczajonych do ruchu chwytających się każdej szansy rąk
63 odsłon

Komentarze (12)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
hm,trochę za poważnie toż to uciecha ma być ,coś może jeszcze machnę :)
stef 14 lat temu
Oj mkc ,czy na początku ma być w graniach?Pozdrawiam
mkc47 14 lat temu
owszem ma być Stefi :) czy tak jak było Ci dawniej :) pozdrówki
stef 14 lat temu
No dotarło już do mnie.Jest w porządku;)))
stef 14 lat temu
A Ty mnie znasz to pewnie że jak dawniej.Ja się nie ukrywam;)
karioka83 14 lat temu
Tę letnią krew bardzo łatwo jest pobudzić do żywszego krążenia... ;)) wystarczy się nie bać skoku na bungy! :)) Grunt to odpowiednia kobieta! i nastawienie! :)) Wiersz całkiem niezły!
mkc47 14 lat temu
otóż to Kari, właściwa kobieta:) Stef, kiedyś znałem Cię pod innym nickem ale mogę się mylić :)
stef 14 lat temu
Jarrino,tak miałem.Chciałem znowu z tą ksywą ale nie potrafiłem.Ot jarek;))
Tzn strona nie chciała przyjąć pod starym nickiem...
artpla 14 lat temu
pracuj , pracuj
gizela1 14 lat temu
jestem pod wrażeniem
mkc47 14 lat temu
ale to jeszcze Giz nie cały Walenty wcale nie taki święty :))
takietam 14 lat temu
'praktykuje samotność...' że niby Walenty?
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie