Przejdź do treści

wycinanki

chmury wloką się za słońcem wyglądają zza kołnierzy przechodniów kumulują w ciężkim deszczu na mokrych włosach szepczą po rynnach bazie jak puszysty ogon kota wycinam żółte kurczaki jajka w paski z transgenicznej nioski naklejam na kawałek swojskiego nieba małą zieloną koniczynę wycinam na sam koniec świadomy jej papierowego szczęścia
73 odsłon

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Dziadej Janek 14 lat temu
piszesz jak baba
karioka83 14 lat temu
Papierowe szczęście...? A czyż pierwsza rocznica ślubu nie nazywa się tak właśnie...?
SrokerS 14 lat temu
Dziadej... niektóre baby są piękne ;) (większość) piszesz pięknie mkc :)
mkc47 14 lat temu
zawsze można odnieść się do obojniactwa :)) dzięki Sroker, to miłe
mkc47 14 lat temu
zawsze można odnieść się do obojniactwa :)) dzięki Sroker, to miłe
mkc47 14 lat temu
tak się nazywa:) Kari ale u mnie to przypadek :)
karioka83 14 lat temu
Przypadek? A może Freudowska, podświadoma pomyłka...? ;)
mkc47 14 lat temu
nie wiem ,może i te papierwe jajka :)))
pańcia 14 lat temu
pod wymianą komentarzy się szczerze uśmiecham :))) wiersz super -doskonałe obrazowanie
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie