czasami wychodzę
poza nawias własnego cienia
opalam twarz do bólu
powtarzaną sekwencją ultrafioletu
balansuję na pajęczynie
każdej lepszej drogi
po przejęciu burzy
dotykam rękoma chmur
widzę jak obok tęczy
widnokrąg
zmaga się z bezkresem
68 odsłon