Przejdź do treści

zamawiam budzenie na następne dni

zostałem więźniem ciszy szeptem dla siebie milczeniem usta które wino spijać miały tylko mgłą pejzażem oniemiałym z wyboru palcami w drogowskazy oczy poniosły gdzie światło brodzi prosząc o uśmiech czy podanie dłoni ziemia uciekła spod kopyt rozpędzonych koni myśli przymarzły do skroni sny zapomniałem rozhuśtane w niebie podzielę chleb okruchy zbiorę zmęczonym ptakom gdy będą w potrzebie
76 odsłon

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
masz to u mnie. czy 4.30 ci odpowiada?
...ash 13 lat temu
niczym wahadło..od wysokiego poziomu, przez niższy..trzecia zwrotka zdecydowanie najlepsza, reszta w moim skromnym mniemaniu wymaga pracy :) ukłony i pozdrowienia
mkc47 13 lat temu
dobrze że to tylko Twoje zdanie, również z ukłonami :))))
mkc47 13 lat temu
Smok 13 lat temu
Podoba mi się, że podkreśliłeś stan ciszy wewnętrznej. To niestety, co czasami przeraża i męczy, paradoksalnie najlepszy punkt podparcia do dokonywania zmian, odnalezienia zagubionej cząstki siebie („Utraconej części Katarzyny Blum”). W ciszy najgłośniej słychać głos Niewypowiedzianego (he). Ja nie będę się targował, we wszystkich strofach są wyczuwalne pływy poezji. Trzecia tak piękna, gdyż daje nadzieję, otuchę, tam prawie przemawiasz jak Budda (sorry, jeżeli nie chcesz mieć z tym panem żadnych konotacji). Pozdrawiam
takietam 13 lat temu
myśli przymarzły do skroni-fajny rodzynek
mkc47 13 lat temu
dobrze że chociaż rodzynek, zawsze utkwi między zębami :))
mkc47 13 lat temu
Cop ale otworzę tylko jedno oko :)))Smoku do
buddy mi daleko ale zawsze z mądrością można w konotacje wejść:)))
takietam 13 lat temu
ale efekt nieciekawy się nie najesz a przeszkadza
mkc47 13 lat temu
zawsze możesz wypluć
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie