och, kaju, dzieci bawią się w wojnę, bo bawią się we wszystko co zaobserwują u dorosłych i w ogóle :) lekko, na szczęście, podchodzą do wszystkiego. to powaga zabija :(
psychologię mam w :) tyle ;)
jw, bezpośrednią inspiracją był jednak obrazek wojny, jeśli chodzi o zabijanie, ale doroślenie to już ogólnie - jak nie zostanie w nas choćby cień dziecka - marnie z nami...
U przynajmniej czterech czytelnikow z syndromem 404 no found, dojrzalosc narosli wzrosnie o minimum dwa centymetry podczas lektury. Skutkowac to moze poczatkiem epidemii naroSSlenia i rozpowszechnieniem nalesnikow.
Dzieci gubia sie jak klucze, najlepiej gina w beczkach.
choć walczyć lubią
nie tak wielkiej zachłanności
ale dla rozrywki,niezmieszale
kto kogo zbije
a kto komu nogę podstawi
też w tym momencie doroślenia
gdzie jest twoja psychologia w:)