hej, duszo moja budzisz się co rano coraz większa już dawno mnie przerosłaś małą i zagubioną w tym ogromnym wszechświecie trzymam się ciebie mój kochany ratunku
Utwory
że jesteś taki śliczny super malujesz i piszesz mądre wiersze kiedy bolało mnie serce okazałeś się ciszą martwą.
mam tu chyba trzy, cztery latka jasna grzywka, ufne oczy radosna twarzyczka idę dróżką pewnym krokiem w stronę aparatu gdybym mogła w tym czarnym oku zobaczyć co mnie w życiu spotka... natychmiast bym zawróciła....
wersów, wierszy, poezji... i można nieskończenie bo ona wciąż rozkwita od początku do końca świata
przejażdżka wieczorna cudny zachód słońca krowy odpoczywające na spokojnej łące wciąż ruchliwe dzieci - biegają po dróżce, coś rysują kredą, skaczą, migocą w refleksach, mówią mi dzień dobry (jeszcze dzień). rozszerzam noz...
tęsknią za sobą marzą śnią a gdy się wreszcie spotkają czule obejmują, całują do błogości zenitu wówczas miłość ulatuje spełniona cierpienie zaś znika
napisać dzisiaj wiersz choć nie mam nic do powiedzenia jak wyrazić emocje bez słów poprzez słowa? ależ ta poezja ułomna tylko łzy prawdziwe a śmiech mglisty w pamięci i jeszcze bardziej zamazany w marzeniach
młodą wiosną ślubne stroje późnymi latami owocność w dłoniach karminy zielenie złota słoneczne uściski i sploty nareszcie smakuję już dozwolone
jednak się nie spełnił nie dlatego, że nie mógł lecz dlatego, że go nie chciałam sen to sen (nawet, gdy jest bardzo przystojny :)) zwodzi, marzy, straszy, obiecuje... a ja lubię być dzienna dzienna i słoneczna zawsz...
słowo na słowie i po słowie daj słowo pierwsze ono będzie mi ostatnim
Boże, wielka Niezgrabo, znów chciałeś rozładować korek i zderzyły się cztery tiry. Nie zdążyłeś, kichając, zasłonić ust i huragan spustoszył Florydę. Nie dziw się, że część z nas chodzi na co dzień w zbroi, spoza której n...
Ciesz się, że masz ciało, które mówi o śmierci duszy. Umyj mnie - prosi ciało, bo w nocy narozrabiało. Wyciśnij mnie - woła pryszcz, w którym ropieją wszystkie wyrzuty sumienia. Gdybyś był samą duszą, mógłbyś przeoczyć wł...
rozsiądę się w wygodnym fotelu wyciągnę nogi i udam do nieba :)
a w niej poeta i poetka czy to słona łezka? bańka mydlana? szklana pułapka... przezroczystość, ani nicość, ani wszystkość chciałabym znaleźć się w życiodajnym deszczu a potem zamieszkać we mgle... i z tobą r...
procent wierszy jest dla mnie nie do strawienia jednak pozostały jeden pochłaniam ze smakiem czasem mniej znaczy więcej czasem jest to poezja
cisza jest piękna cisza jest jest odpoczynkiem dla dwojga uszu i oczu i nas głośnych osobników bez rozumu język tego nie wypowie jak bardzo
których znałam i kochałam odejdę i ja, którą znałam czy kochałam?...
i ludzie płaczą... a planety szaleją szaleją się śmieją bo zrodził się Ktoś
pełen tajemnic... szmaragdów opali onyksów... jantarów malachitów... księżycowych i słonecznych światów tego nigdy nie ma młoda kobieta nic tylko rubin i diament krew i cięcie śmierć bez zmartwychwstania
i wraz z tą konstatacją mądrość rozpoczyna swoją wędrówkę jeszcze długa droga przed nami "wytrwałość igłą wykopie studnię" przysłowie murzyńskie